poniedziałek, 17 października 2011

II

Nie wiem już co to rozsądek, jak dla mnie tylko emocje mówią prawdę .W ostatnim tygodniu wszystko jest dla mnie jakieś takie zatracone. Tak się składa,że czuję się okropnie . W sumie.. została tylko nadzieja, że wszystko się ułoży.  Ta męcząca, straszna nadzieja,która powstrzymuje człowieka od zupełnej rezygnacji.. Kiedyś bylło inaczej.. a teraz ? Teraz coraz częściej przypominam sobie, że łzy istnieją . 
ja głupia ! Ciągle wierzę, że się ułoży. Że będzie jak dawniej... Może to efekt pieprzonych złudzeń albo poplątanej tęsknoty, ale moje myśli mnożą się z sekundy na sekundę. Pragnę być szczęśliwa, ale każda myśl jest gorsza od poprzedniej. 


Tak bardzo przejmuję się tym światem, że jest mi wszystko jedno. Jestem za młoda na życiowe decyzje.

sobota, 15 października 2011

I



Wytłumaczyłam już sercu że nic już nas nie łączy, że nie może na nic liczyć, i że w niedługim czasie w ogóle już nie będziesz nic znaczył.. Szkoda, że do serca to nie dociera .
I ja wiem, że kiedyś o mnie pomyślisz. Może przez minute ,sekunde ? Ale pomyslisz przez ten ułamek czasu. Bede jedynąmyślą w twojej głowie. Może wtedy będziesz palił szluga zablokiem ? Może będziesz leżał probować zasnąć? A możebędziesz z nią? Wtedy przeleci ci przed oczami wszystko:nasze rozmowy, sms-y, uśmiechy. Ja wiem że wtedy zatęsknisz...