czwartek, 17 listopada 2011

IV

Jak to jest, gdy tracimy kogoś bliskiego ? Dlaczego nie umiem pogodzić się ze śmiercią KOTA ? mojego Koteczka, Antonelli. Cholera, tak bardzo mi jej brakuje. Jej słodkiego noska na moim policzku, jej języka na moim nosie. Nawet tego jak wyławia rybki z oczka, i jak na nią krzyczałam. Tyle bym dała , by cofnąć czas. Nie pozwoliłabym jej zginąć, a poźniej nie odnalazłaby się zdechła. Cholera !

Kocham Cię [ * ]

środa, 2 listopada 2011

III

Zastanawiam się dlaczego wciąż nie umiem odpuścić. Chciałabym tak po prostu odejść zostawiając za sobą wspomnienia. Wyrwać serce z piersi, wstrzymać oddech i uspokoić drżenie rąk. Zapomnieć, chociaż na moment.Najchętniej bym Cię przytuliła,może wtedy te krople łez przestałyby męczyć. Dlaczego nikt Mi nie powiedział, że wszystkie Moje płacze są daremne? Teraz nie mogę nawet o tym myśleć, to zbyt boli. Teraz pogardzam wszystkimi rzeczami które kiedyś kochałam.


Ludzie są egoistami . A ja ? Czy ja też jestem ? Tak . Cholera, tak ! Jestem pieprzoną egoistką . Chcę mieć to , co najlepsze, wyjątkowe , niepowtarzalne . Sama nie wiem czy to dobrze czy źle . W sumie... z jednaj strony to dobrze, że w XXI wieku umiem walczyć o swoje, ale jednak... Chyba lepiej byłoby czasami ustąpić . Jednak gdy pomyślę sobie że kotś może mieć to, co powinno należec do mnie.. O nie .