Jak to jest, gdy tracimy kogoś bliskiego ? Dlaczego nie umiem pogodzić się ze śmiercią KOTA ? mojego Koteczka, Antonelli. Cholera, tak bardzo mi jej brakuje. Jej słodkiego noska na moim policzku, jej języka na moim nosie. Nawet tego jak wyławia rybki z oczka, i jak na nią krzyczałam. Tyle bym dała , by cofnąć czas. Nie pozwoliłabym jej zginąć, a poźniej nie odnalazłaby się zdechła. Cholera !
Kocham Cię [ * ]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz